Cube Nuroad Pro 2021 test – pierwsze wrażenia

Cube Nuroad Pro 2021

Test Cube Nuroad Pro 2021

Cube Nuroad

Dlaczego Cube Nuroad Pro ?

Przyznam, że wybór nie był łatwy, bo rowerów gravel o różnych cechach i specyfikacjach jest obecnie cała masa. Starałem się w miarę możliwości przymierzyć do tych najbardziej popularnych konstrukcji, jak Merida Silex, Giant Revolt, Trek Domane, Specialized Diverge i kilka innych podobnych. Brałem też oczywiście pod uwagę Cube Nuroad, bo jeżdżę na szosowych rowerach tej marki już kilka sezonów. Pasuje mi bardzo geometria mojego szosowego Cube Attain i jego solidna konstrukcja. Naturalnie więc moje zainteresowanie zwróciło się na model Nuroad. I tak już zostało, bo Cube Nuroad Pro ma wszystko, co akurat jest mi potrzebne, a cena mieściła się w moim budżecie. Ale czy jest sens kupować gravela na aluminiowej ramie i z szosowym napędem Tiagra ?

Gravel – moda, czy strzał w 10?

Dla mnie po prostu złoty środek. Jeżdżąc na szosie i mtb brakowało mi czegoś pomiędzy. Głównie w sytuacjach, kiedy wybieram się na dłuższą trasę szosową i nie znam drogi. Zdarzało mi się, mimo trzymania się dróg asfaltowych, trafić na tak fatalne drogi, że opona szersza, niż 28C była bardzo pożądana. Inny przypadek, to fantastyczna droga szutrowa, która odbija w prawo, szosą nie ma szans, żeby pojechać dalej, a czasem szkoda. Tak było np. na trasie, którą robiłem w zeszłym roku do Obornik Śląskich, Bagna i powrót przez Uraz. Po drodze dwa fatalne odcinki, remont drogi, który łatwo było ominąć przez las. Albo moje ulubione Góry Sowie, fajne trasy asfaltowe (bo po leśnych i górskich śmigam tam na mtb), ale czasem fajne odcinki szutrowe, które prowadzą do „zapomnianych” przez cywilizacje miejsc. Inny powód, to wyjazdy zagraniczne. Przewożenie roweru na dachu (tutaj raczej rama aluminiowa wskazana), na miejscu nie wiadomo czasem, co się zastanie, jakie drogi. Ostatni mój wypad na Istrię był świetnym przykładem. Wokół sporo ciekawych dróg asfaltowych, ale te lokalne lubiły się czasem nagle skończyć i przejść w szutrowe. Nie przejechałem też żadnego odcinka Parenzany, która po chorwackiej stronie jest szutrowa i miejscami lekko kamienista. Nie wspomnę już, że gravelem po utwardzonych drogach (asfaltowych i szutrowych) podróżuje się po prostu szybko i wygodnie połykając bez problemu dystanse 80 – 120 km. Tak więc jak dla mnie gravel bardzo na tak, szosa na trening i sprawdzone szosowe trasy, mtb w góry. A gravel na turystyczne wypady w nieznane, z szybkim dojazdem szosą i możliwością zjechania na szutry. Idealnie.

Rama i geometria.

Cube Nuroad Pro zbudowany jest na aluminiowej ramie o charakterze bardziej szosowego endurance road plus 🙂 . Fabrycznie stoi na gumach 40C Schwalbe G-One Allround i jest jeszcze trochę miejsca, gdyby ktoś mocno chciał założyć ciut szerszą oponę, bądź bardziej agresywny bieżnik. Moim zdaniem 40C to rozmiar optymalny dla tej ramy i tego bym się trzymał. Koła mają sztywne osie, co jest już standardem w gravelu i jest to ważna cecha zapewniająca większą sztywność. Nie chcę zanudzać tutaj wymiarami i kątami, bo łatwo można te dane sprawdzić na stronie producenta. Generalnie pozycja jest wygodna, bardziej pochylona, niż np. na Silexie, czy 4C, ale nie tak, jak w Rondo Ruut, czy moim szosowym Cube Attain, który nie jest agresywnie sportowym rowerem, a typowym szosowym endurance. W stosunku do Attain pozycja jest ciut bardziej wyprostowana. Mimo takich samych wymiarów górnej rury i mostka, różnicę powoduje inny kąt przedniego widelca i rury podsiodłowej. Nie jest ona duża, ale odczuwalna. Rozstaw kół jest też trochę większy, niż w szosie i jest to również wyczuwalne. Nuroad wydaje się być bardziej stabilny. Tylny trójkąt, jest przyczepiony niżej, niż w Attain, co powinno poprawiać komfort jazdy. Rower ma więc geometrię zbliżoną do wygodnej szosy, ale pozwala na kontrolę w mniej wymagającym terenie i na drogach gorszej jakości. Dokładnie o to mi chodziło. Rama ma dodatkowe otwory na widelcu (rozstaw, jak pod koszyk na bidon), oraz pozwala na zamocowanie tylnego bagażnika. Wybrałem rozmiar ramy 56 (Cube zawyża rozmiarówkę i jest to odpowiednik 54 u większości innych producentów) mając 176 cm wzrostu i przekrok 82 cm. Wg mnie rozmiar jest idealny.

Kierownica z lekką flarą, szerokość 42 cm, owijka znana mi z innych modeli Cube, mnie pasuje.

Cube Nuroad Attain

Napęd i hamulce.

Napęd Cube Nuroad oparty jest o szosową grupę Tiagra 4700 2×10 przód 50/34, tył 11-34. To dość kontrowersyjna kombinacja, jak dla gravela, chociaż moim zdaniem, ma to pewien sens. Pierwsza kwestia, to cena roweru, 4799. W tej kwocie raczej ciężko o dobrą, markową konstrukcję opartą o GRX. Tiagra 4700 jest kompatybilna z grx, więc ewentualna zmiana tylnej przerzutki na grx-a nie jest problemem i nie jest okupiona dużym kosztem (ok. 250-300 zł). Fabryczny napęd nie radzi sobie jednak źle, na słabszych asfaltach, czy szutrowych traktach łańcuch nie tłukł mi się o ramę, tak jak w napędzie Sora, który mam w Attain. Zobaczę, jak będzie spisywał się w bardziej wymagającym terenie, w razie problemów, wymienię na grx. Wybrałem napęd szosowy również z uwagi na swoje preferencje. Zakładając, że będę się poruszał głównie po drogach asfaltowych z możliwością zjazdu na szutry, uważam, że to optymalne rozwiązanie. Biorąc jednak pod uwagę szerszą oponę i większe opory toczenia, większy blat w korbie mógłby mieć fabrycznie 48 zębów, a nie 50. Przy wadze roweru 10,6 kg i lekiej ociężałości przy wchodzeniu na większe prędkości, postanowiłem dość szybko zrobić taką zmianę. Napęd 2×10 w dłuższych trasach sprawdza się idealnie, łatwo dobrać właściwą kadencję, a różnice pomiędzy kolejnymi przełożeniami nie są duże i zmiany są płynne. Jeżeli jednak rozważacie jazdę w bardziej wymagającym terenie, o luźniejszej nawierzchni, mniej po płaskim, a więcej po górach, gdzie zdarzy Wam się wjechać w błoto, to zachęcam do rozważenia napędu 1×11 (Cube oferuje go w modelu Nuroad EX). To będzie zdecydowanie lepszy wybór dla takich warunków, niż napęd szosowy.

TRP Spyre C

Mechaniczne, dwutłoczkowe hamulce tarczowe TRP Spyre C znam ze swojego roweru szosowego. Nie są to może żylety przerzucające kolarza przez przednią kierownicę po lekkim naciśnięciu, ale nie mam większych zastrzeżeń do tych hamulców i uważam je za całkiem sprawne. Będąc na Istrii zdarzało mi się zjeżdżać po bardzo stromych, krętych i długich drogach i hamulce mnie nie zawiodły ani razu. Jest to również rozwiązanie łatwe do serwisowania i regulacji, a wymiana klocków jest banalnie prosta, co bywa bardzo pomocne w dalszych wyjazdach w miejsca, gdzie ciężko o serwis. Dla cięższych zawodników, przy wyprawach z dużym obciążeniem, warto jednak rozważyć hamulce hydrauliczne, szczególnie w bardziej górzystym terenie. TRP Spyre C mogą nie być wystarczająco skuteczne (jak każde inne hamulce mechaniczne).

Koła i opony.

Cube Nuroad ma koła Alexrims i piasty firmowane przez Cube, to chyba najsłabsze punkty w tym rowerze. Nie dziwi to jednak w „budżetowej” konstrukcji, konkurencja oferuje podobne komponenty. Czuć, że koła są ciężkie i nie pomagają przy rozpędzaniu się. Ale opony w rozmiarze 40C też dodają sporo wagi. W szosowym Attain mam chyba te same koła, ale z wąską i lekką oponą i czuć tę różnicę, głównie przy rozpędzaniu się. Koła w przyszłości do zmiany z pewnością.

Co do opon miałem mieszane uczucia. Schwalbe G-One Allround wyglądają ładnie, ale zastanawiałem się, jak opona będzie się spisywała na asfalcie. Spotkało mnie bardzo miłe zaskoczenie. Oczywiście czuć większe opory w stosunku do gładkiej opony szosowej. Nabite do 4 atm Schwalbe toczą się jednak całkiem sprawnie i są dobrym kompromisem pomiędzy zachowaniem na asfalcie a swoimi możliwościami w terenie. Rozmiar robi swoje i zdecydowanie 40C nie ma żadnego porównania do wąskiego 28C (nie mówiąc już o 25C). słabe asfalty nie wydają się być tak słabe, na szutrach opona dobrze trzyma przyczepność. O dziwo w błocie też sobie radzi, może nie spektakularnie, bo bieżnik jest dość delikatny, ale jadąc z umiarkowaną prędkością, po mocno błotnej drodze, udawało się bez problemu utrzymywać kierunek jazdy. Myślę, że Schwalbe G-One Allround jest mocnym konkurentem dla Panaracer Gravelking SK. Zobaczymy, jak z czasem to będzie wyglądało.

Schwalbe G-One

Podsumowanie.

Zatem, czy gravel na aluminiowej ramie, z napędem szosowym ma sens ?

Przy moich założeniach, czyli 70% asfalt, reszta szutry i drogi gruntowe, przewożenie na bagażniku dachowym na dalsze odległości, dłuższe turystyczne wypady w nieznane, Cube Nuroad Pro 2021 to dobry wybór. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia. Mam jednak nadzieję, że ten przydługawy opis pomoże Wam przy Waszych wyborach idealnego gravela.

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie !

08 comments on “Cube Nuroad Pro 2021 test – pierwsze wrażenia

  • Arkadiusz Dąbkowski , Direct link to comment

    Dzięki za ten test, mój Nuroad Pro w tym samym rozmiarze niedawno zamówiony, w marcu na być do odbioru. Mam 179cm i liczę, że też będzie tak samo dobry i wygodny na długich trasach. Czy możesz coś powiedzieć lub potwierdzić o miejscu na dedykowaną nóżkę?

    • Piotr , Direct link to comment

      Witaj. To dobry rower, ja jestem bardzo zadowolony, więc myślę, że Tobie też się sprawdzi. Co do nóżki, to nie ma zbyt dużo zwolenników jej montowania w takich rowerach. Ciężko też znaleźć na nią miejsce, bo po lewej stronie biegnie linka do hamulca. Nie jestem w stanie nic sensownego Ci doradzić w tym temacie.

      • Daniel , Direct link to comment

        Dziękuje za Twój test, pomógł mi w dokonaniu wyboru. Jak z perspektywy czasu oceniasz rozmiar? Jestem dokładnie Twoich rozmiarów, wiec ciekawią mnie wrażenia z dłuższej perspektywy. W teście pisałeś, że idealnie. Dalej tak uważasz ? Z góry dziękuje i pozdrawiam.

        • Piotr , Direct link to comment

          Przejechałem już trochę ponad 1000 km na tym rowerze i wciąż jestem zadowolony. Rozmiar dla mnie idealny. Mam też szosę Cube Attain Pro w tym rozmiarze, na której przejechałem już kilka tys. km. W gravelu szybko wymieniłem duży blat z 50 na 48. Jest to zauważalna dla nogi zmiana i uważam, że 48 bardziej pasuje do gravela. W przyszłości z pewnością zmienię koła na lżejsze. Fabryczne są wprawdzie pancerne i nie mam z nimi problemów, ale czuć ich wagę, zwłaszcza że opony gravelowe też mają sporą masę. Opony Schwalbe G-one w terenie dają radę, o ile nie ma dużo błota, ale przy tym bieżniku, to oczywiste. Poza asfaltem warto obniżyć ciśnienie w okolice 2-3 bar (w zależności od rodzaju nawierzchni). Geometria też, jak dla mnie, bardzo na plus. Myślę, że po wakacjach zbiorę się do jakiegoś większego podsumowania 🙂 .

  • Rafał , Direct link to comment

    Witam,
    Z ciekawością przeczytałem Twój tekst i jeśli można to tak ująć, zbliżyłem się bardzo do tego roweru;) Mam jednak dwa pytania, może uda się na nie uzyskać odpowiedź:
    1. Na jaki blat 48t zrobiłeś zamianę?
    2. Czy suport w tym rowerze to Pressfit?
    Pozdrawiam

    • Piotr , Direct link to comment

      Cześć.
      1. Oryginalny Shimano Tiagra. I bardzo polecam, bo warto. Chociaż nowe modele Nuroad Pro na 2022 mają już chyba GRX i jeszcze mniejsze blaty z przodu.
      2. Wszystkie Cube Attain i Nuroud mają pressfita. Mam w szosie też, jeżdżę i jest ok.
      Pozdrawiam.

      • Rafał , Direct link to comment

        Dzięki za odpowiedź,
        Trochę się obawiam żywotności tych systemów Pressfit, dużo negatywnych opinii można wyczytać w internetach, zatem najlepiej zapytac użytkownika;)

  • Rafał , Direct link to comment

    Witam,
    Z ciekawością przeczytałem Twój tekst i jeśli można to tak ująć, zbliżyłem się bardzo do tego roweru;) Mam jednak dwa pytania, może uda się na nie uzyskać odpowiedź:
    1. Na jaki blat 48t zrobiłeś zamianę?
    2. Czy suport w tym rowerze to Pressfit?
    Pozdrawiam

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *