Istria – Jezero Butoniga, Trviž, Motovun – 40 km

Istria Jezero Butoniga

Istria Jezioro Butoniga, Trviž Kašcerga Livade i powrót do Motovunu.

Istria to zaskakujące miejsce. Krajobrazy, kuchnia, architektura, wszystko wygląda, jakby przeniesione prosto z Włoch. I nie jest to przypadek. „Włoska natura” wychodzi na Istrii w każdym miejscu. Istria to świetne miejsce na wakacje, również na wakacje z rowerem.

Zapraszam więc na krótki opis trasy rowerowej, którą przejechałem.

Parametry trasy:

  • Dystans 40 km,
  • Przewyższenia wg Stravy 733 m.
  • Czas przejazdu, około 2 h.

 

Istria Butoniga trasa rowerowa

  • Stan dróg:

W zasadzie większość szos na Istrii wygląda bardzo podobnie, drogi główne, krajowe, o dobrej nawierzchni, im bardziej lokalna, tym nawierzchnia słabsza. Tak więc: droga krajowa 5007, gładka, lokalna droga na Levaki już dużo słabsza i kończy się za miejscowością, musiałem zawrócić (rower szosowy), dalej przez Trviž, Košcergę trochę lepiej, ale nawierzchnia popękana, podobnie do jeziora Livade, po zjeździe na D44 (5010) znowu gładko. Okoliczne drogi są dość strome, średnio po 8-10%. ale miejscami 15% i więcej 😛 . Trzeba mieć łydkę trochę wyćwiczoną.

  • Ruch:

Rano na drogach głównych ruch mały, na lokalnych szczątkowy.

Opis trasy.

Szukałem ciekawej trasy w okolicy, którą mógłbym spokojnie przejechać rowerem szosowym, a przy okazji zobaczyć coś ciekawego. Założenie spełnione w 100% (no może za wyjątkiem jednej „nawrotki”). Zaczęło się długim 10 km podjazdem, ale droga 5007 równa, ruch rano (8:00) niewielki, więc można było przyjemnie i bezpiecznie kręcić, za plecami piękny widok na winnice i Motovun. Kolejne 5 km dość płasko. Zachęciła mnie droga odbijająca w prawo, ale to nie był dobry wybór, po kilku kilometrach asfalt zmienił się w szutr, szosą dalej nie było szans. Wróciłem więc i pojechałem w kierunku Trviž.

 

Znowu stromo. Widoki jednak mocno rekompensują wysiłek, małe miasteczka, pagórki w oddali, pięknie. Po godzinie kręcenia pod górę wjeżdżam na 470m do Pilošćak, to mój najwyższy punkt.

Teraz już tylko z górki, co nie znaczy, że na relaksie. Najpierw lekko w dół, można podziwiać widoki, ale za chwilę coraz bardziej stromo, robi się wąsko i niezbyt równo. Docieram do miejsca, gdzie droga spada w dół, hamulce ledwo dają radę na zakrętach. Chwilowy postój na schłodzenie hamulców w Ukotići i kilka fotek, bo widok na Jezero Butoniga jest zjawiskowy (jezioro jest w zasadzie zalewem i ujęciem wody pitnej dla regionu).

Ruszam dalej i wiem, co mnie czeka, kolejna stromizna w dół, klocki mocno pracują, nie da się jechać szybko, bo droga bardzo kręta, więc powolutku.

Dalej już płasko z malowniczym tunelem z drzew w Livade, ale na koniec czeka jeszcze 2 km podjazdu do Motovunu, gdzie mieszkam. 9%, ogień.

Super trasa, super widoki, jakich tu wiele. Polecam, namawiam. Przyjeżdżajcie !

Linki i pliki do pobrania.

Tutaj znajdziecie link do pobrania pliku gpx.

A tutaj link do zapisu na Stava .

Link do opisu moich pierwszych wrażeń po przyjeździe na Istrię.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *