Istria rowerem – pierwsze wrażenia po przyjeździe.

Istria Motovun

Chorwacja z rowerem. Pierwsze wrażenia.

Wakacje z rodziną i rowerem ? Dlaczego nie. Wymaga to pewnych kompromisów po obu stronach, ale moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie na połączenie hobby i odpoczynku. Istria rowerem, to dobry pomysł, tym bardziej, że region ma do zaoferowania wiele ciekawych miejsc, małych miasteczek i piękne widoki.

Latem 2020 roku wybraliśmy się do Chorwacji na Istrię. Do Chorwacji, ale w zasadzie jakby do Włoch. Istria doskonale łączy te dwa państwa, a to akurat moje dwa ulubione, więc już mi się podoba. Region ten jeszcze przed IIgą Wojną Światową należał do Włoch. Można więc tu spotkać typowo włoską architekturę, włoską kuchnię i często regionalnie włoski język, a w zasadzie istryjski dialekt, bardzo zbliżony brzmieniem do włoskiego.

Motovun

Jakie warunki dla rowerów na Istrii ?

Chyba całkiem niezłe. Takie przynajmniej były pierwsze wrażenia. Zabrałem ze sobą rower szosowy, więc na tego typu drogach będę się koncentrował. Znalezienie ciekawych tras rowerowych nie jest tu problem. Istria oferuje wiele przygotowanych dla rowerzystów dróg (jak choćby Parenzana o długości 120 km), ale też można znaleźć sporo lokalnych dróg asfaltowych nadających się dla roweru szosowego.

Zakwaterowanie mieliśmy w małej, malowniczej miejscowości Motovun. Stare miasteczko na wzgórzu, podjazd miejscami 12% :). Po drodze winnice, zakręty i piękne widoki. Czułem się ja w Umbrii. I chyba nieprzypadkowo, bo chorwacka Istria i włoska Umbria mają wiele wspólnego.

Jakość nawierzchni.

Jakość dróg lokalnych, raczej średnia, ale akceptowalna, za to widoki piękne. Im droga mniej lokalna, a bardziej główna, tym jakość asfaltów lepsza. Istria rowerem, to gwarancja dobrze i aktywnie spędzonego czasu. Ruch też nie jest specjalnie duży, więc całkiem pozytywnie. Chętnie więc zacząłem planować trasy dla roweru szosowego. Warto używać sprawdzonego programu (ja korzystam z Mapy.cz) i podglądać jakość dróg na street view. Często bowiem droga, która na mapie wygląda na asfaltową, nie do końca taka jest. Jeżeli macie rower mtb, bądź gravel, to nie stanowi to zbyt dużej różnicy, ale dla szosy szutrowe ścieżki mogą być raczej nieprzejezdne.

Więcej wrażeń, tras w kolejnych wpisach.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *